Niemi świadkowie historii: Wstęp
Pierwsze wzmianki o Kwaśniowie pochodzą z 1388 roku. Była to własność szlachecka należąca do Jana (Jaszka) i Dzierżka Kwaśniowskich, h. Stary Koń oraz Wichny ze Sławkowa. Na przestrzeni wieków występował tylko jeden Kwaśniów z folwarkiem i przysiółkiem Hucisko. Pod koniec lat trzydziestych XX wieku ukształtowały się dwie odrębne wsie: Kwaśniów Dolny i Kwaśniów Górny z przysiółkami Hucisko Kwaśniowskie i Stoki Kwaśniowskie. W 1984 roku z połączenia Huciska Kwaśniowskiego i Huciska Ryczówieńskiego powstała samodzielna wieś Hucisko.
Od początku dziejów pisanych Kwaśniów należał do parafii Chechło, od 1918 roku do parafii Cieślin, a od 20 września 1984 roku ma własną parafię w Kwaśniowie. Aktualnie przynależy do gminy Klucze, powiatu olkuskiego, województwa małopolskiego.
Jak prawie w każdej części naszego kraju, także i u nas, na przestrzeni wieków powstawały symbole wiary w postaci kapliczek, figur i krzyży, dość gęsto rozsianych na ziemi kwaśniowskiej. Trudno dziś dociekać, jakie intencje przyświecały ich budowniczym i fundatorom. Wiadomo, że były lokalizowane w pobliżu dworów, na groblach, na rozstajach dróg, przy mostach, brodach oraz wśród lasów i pól. Stawiane figury były wyznacznikami granic między wioskami, polami, wskazywały drogę a dzwonek w wieżyczce kapliczki informował o pożarze, nadciągającej burzy i zbliżającym się niebezpieczeństwie. W dawnych czasach kapliczki i krzyże budowano z drewna. Krzyże były bardzo wysokie, aby w razie podgnicia od dołu opuszczać je i ponownie wstawiać do ziemi. Ślady tych znaków wiary, na naszym terenie, sięgają początku XIX wieku. Wtedy kapliczki budowano już z kamienia na wapnie, natomiast krzyże nadal stawiano drewniane.
W większości przypadków brak jest inskrypcji oraz nieznane są motywacje do ich powstania. Na podstawie odnajdowanych śladów i wygrzebanych z pamięci ludzkiej informacji oraz legend można domniemywać, że w większości działały tu pobudki osobiste. Kapliczki i krzyże lokalizowane były według uznania i potrzeb duchowych ich fundatorów. W wielu przypadkach miało to związek z powstaniami narodowymi, dwoma wojnami światowymi, szalejącymi epidemiami tyfusu i cholery, pożarami. Stanowiły również dowody wdzięczności za uzyskane łaski w rodzinie i osobiste, np. odzyskanie zdrowia, szczęśliwe urodzenie upragnionego dziecka, spełnienie próśb zanoszonych w modlitwie do Boga itp. oraz wypełnianie składanych ślubów. Bez względu na to z jakich pobudek i w jakich okolicznościach obiekty te powstały, stanowią piękno naszej okolicy a cała ziemia kwaśniowska jest dość gęsto nimi usiana. Jest to dorobek wielu pokoleń zamieszkujących nasze wioski. Zaszczytne miejsce należy się aktualnie żyjącemu pokoleniu, które w szczególny sposób troszczy się o te sprawy. Kapliczki i krzyże zostały w ostatnich latach wyremontowane, a niektóre wymieniono na nowe. Widać bieżącą dbałość o te obiekty. Stanowią one wyjątkowe piękno tutejszego krajobrazu.
Skłoniło mnie to do utrwalenia na piśmie ich stanu istniejącego na przełomie XX i XXI wieku oraz tysiącleci. Przyświecała mi przy tym również myśl - ocalić od zapomnienia wszystko, co jest piękne i nam drogie, co dotyczy naszej Małej Ojczyzny. Podjąłem próbę przedstawienia drogim Czytelnikom, w sposób prosty i najbardziej przystępny, tego co posiadamy i tego co powinniśmy cenić i pielęgnować, przypominając o słowach poety Stanisława Jachowicza:
"Cudze chwalicie, swego nie znacie;
sami nie wiecie, co posiadacie.
A boć nie śliczne te wioski liczne..."
Pod każdą fotografią podałem informację o lokalizacji, o fundatorach i krótki opis. W razie całkowitego braku danych, starałem się podać prawdopodobieństwa ustalone na podstawie wywiadów przeprowadzonych z najstarszymi ludźmi. Opracowanie to wzbogaciłem również utworami miejscowej poetki ludowej. Wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób świadomie lub nieświadomie przyczynili się do powstania niniejszego opracowania składam najserdeczniejsze "Bóg zapłać"
Wydaje się słusznym rozważyć możliwość opracowania tego tematu w skali całej gminy Klucze, aby wspólnym wysiłkiem podjąć próbę ratowania tak pięknych i drogich nam pamiątek przeszłości, które na naszych oczach giną na skutek działania natury, niedbalstwa i często lekkomyślności ludzkiej.
Dane do opisów pochodzą z dokumentów archiwalnych znajdujących się w Wydziale V Ksiąg Wieczystych Sądu Rejonowego w Olkuszu i Archiwach Państwowych w Radomiu i Krakowie, a ponadto z obserwacji własnych i przypadkowych rozmów ze starszymi osobami w większości już nieżyjącymi, którymi byli: Roman Smętek i jego żona Maria, Bolesław Brodziński, Bronisław Oruba, Franciszek Smętek, Aniela Karolczyk i jej brat Jan Karolczyk z Kwaśniowa Górnego, Bronisława Konieczniak, Zofia Jurczyk, Felicja Hyla, Edward Słowiński, Helena Mudyna, Stanisław Kowalski, Bolesław Haras i jego żona Bronisława z Kwaśniowa Dolnego, Stanisław Grzanka i Antonina Straszak oraz Mieczysław Oruba i jego żona Zofia z Huciska. Ponadto wykorzystano dane z kroniki parafialnej.
